Krótka historia gier

Krótka historia gier

Gry liczbowe i losowe mają historię niewyobrażalnie długą. Co prawda najstarszy udokumentowany przypadek ma „tylko” 2300 lat, ale można z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidywać, że i wcześniej grano, jeśli nie dla pieniędzy, to na pewno dla zabawy.

Dawne Chiny

W starożytnych Chinach chętnie grano w różne gry losowe. Najczęściej jednak miały one typowo rozrywkowy charakter. Wspomniana już gra z 200 r. p.n.e. przypominała dzisiejsze Keno, a środki pozyskane z zakupu losów władcy wykorzystywali do podreperowania stanu państwa. Dokumenty niewiele mówią o wygranej, natomiast logika nakazuje sądzić, że była ona atrakcyjna, ponieważ w przeciwnym razie nie udałoby się nikogo zachęcić do wzięcia udziału w loterii.

W Europie dopiero w XVIII wieku

Pierwszą naprawdę dobrze zorganizowaną loterię przygotowali w 1726 roku Holendrzy. Warto zaznaczyć, że gra utrzymuje się do dziś, choć oczywiście i sposób rozstrzygania, i sam system gry nieco się zmienił. Jednak Holendrzy wcale nie wymyślili swojej gry ot tak. Zainspirowali się pomysłem Beniamina Franklina z 1700 roku, kiedy to ze środków loteryjnych sfinansowano projekty zbrojeniowe. W drugiej połowie stulecia Francuzi stworzyli państwowy monopol loteryjny. Jednak nie do końca przypominał on dzisiejsze gry choćby dlatego, że ograniczono dostęp do kuponów. Przy okazji doszło też do zjawiska jedynego w swoim rodzaju – z rynku wyrugowano inne gry, które były organizowane przez władze miasta czy prywatnych ludzi.

Kłopoty z grami

Francuzi swój monopol zaczęli budować pod koniec XVIII wieku. Tymczasem w innych krajach – i w Europie i w Ameryce – loterie cały czas były głównie prywatne. A ponieważ używano w nich papierowych kuponów, to bardzo łatwo było oszukiwać. Skala korupcji była tak duża, że Amerykanie mieli nawet zamiar wprowadzić zakaz gier hazardowych (coś wiele ciągot do prohibicji mają ci Amerykanie). Projekt zarzucono, ale w Kanadzie go skopiowano. Już wtedy okazało się, że obcięcie dochodu państwa z loterii kogoś musi zaboleć. Akurat w tym przypadku zabolało (a to ciekawe) kler.

Wszystko dlatego, że już wtedy państwo dotowało kościół, a w Kanadzie środki na ten cel pozyskiwano właśnie z loterii. Ostatecznie jednak i Amerykanie postanowili wprowadzić ogólnokrajowy ban. Było to jednak dopiero na przełomie XIX i XX wieku W Polsce zresztą też grano, problemy były podobne (może poza korupcją, bo ta była niewyobrażalnie olbrzymia), a rozwiązaniem stały się dopiero państwowe monopole, choć i one nie dawały zawsze pełnego bezpieczeństwa.